Teatr Stajnia | teatrstajnia | e-blogi.pl
Teatr Stajnia 2010-06-22

 


 


Amatorski Teatr Stajnia powstał  w Świdrze we wrześniu 2007 roku i skupia mieszkańców Otwocka i okolic. Przez  dwa lata działalności teatr przygotował już trzy premiery: „Romek  i Julka” komedię na motywach dramatu Szekspira, „Ułani u Ani”  sztukę o tradycjach i sentymentach naszej polskiej kultury oraz  „Nasz los w naszych rękach” farsę z okresu międzywojnia. Wszystkie sztuki są autorstwa Antoniny Anny Pałasińskiej założycielki teatru. Teatr to grupa amatorów i entuzjastów, którzy z niezwykłą pasją i poświęceniem przyjeżdżają nad Świder żeby tu właśnie dla otwockiej publiczności przygotowywać spektakle. Teatr jest ich wielką pasją. Każdy spektakl Teatru Stajnia kończy się wieloma godzinami spędzonymi razem z publicznością  przy ognisku i muzyce i jest prawdziwym świętem. Artyści-amatorzy dbają o w pełni profesjonalne przygotowanie inscenizacji. Sami budują scenografię, przygotowują rekwizyty, szyją kostiumy. Wszystko to tworzą własnym sumptem ze środków zebranych wśród członków zespołu. Każda premiera gromadzi kilkuset widzów żywo zainteresowanych artystycznymi dokonaniami zespołu. Występy amatorskiej grupy są istotnym wkładem w rozwój i krzewienie kultury. Teatr Stajnia zamierza nadal rozwijać swoją działalność poszerzając ją o nowe obszary działania artystycznego i edukacyjnego (spektakle, warsztaty, spotkania z twórcami znanymi oraz regionalnymi).


Dodaj komentarz


Hanna Chaciewicz 2010-07-19

Teatr Stajnia 22.05.2010. Aleksandrów Falenica ul. Samorządowa 10

Teatr Stajnia pod dachem, w przewrotnej sztuce : Romek i Julka. Coś mi to mówi, ale tamten autor był jakby… wczorajszy…
Wpadłam spóźniona na spektakl: cóż za profesjonalizm! Przedstawienie trwało, mimo, że na widowni było tylko kilka osób! Wtedy podszedł do mnie reżyser, p. Jacek Jerzyna sugerując, że jeśli przyjdę godzinę później, to zobaczę całe przedstawienie, a nie tylko próbę…
Sala powoli zapełniała się widzami. Było sporo młodzieży, a świat znów zrobił się mały, bo i ja spotkałam znajomych.
Kurtyna w górę, bo przed nami wesoła, współczesna wersja znanego dramatu. Młodzi aktorzy mówiący wierszem , z siłą uczuć niewspółcześnie ściskającą gardło ze wzruszenia…
Miłość… Któż jej nie pragnie! Wygląda na to, że trzeba zakochiwać się kilka razy w życiu, żeby nie zapomnieć jak wielką radość ze sobą ona niesie.
Zaangażowanie Zespołu, zaskakująca wersja sztuki, niecodzienne wnioski, i my, widzowie: inni, dzięki temu spotkaniu.
Pani Aniu! Prosimy o jeszcze!
Hanna Chaciewicz

Hanna Chaciewicz 2010-07-19

W sobotę 5 września 2009 r. o godz. 19.30 w Otwocku miał miejsce niezwykły spektakl . Teatr Stajnia wystawił sztukę autorstwa p. Anny Pałasińskiej pt.:” Nasz los w naszych rękach czyli Kobieta zmienną jest”.
Znalazłam się wśród wybrańców, gdyż tylko znajomi naszych znajomych mogli docenić trud włożony w realizację tego przedsięwzięcia. A wszystko za free. W obecnym świecie, przesyconym komercją, grupa społeczników poświęciła swój czas i siebie, żeby dać innym radość. Ktoś wykonał dekoracje, ktoś inny uszył stroje. Były nawet krzesła na widowni, a wszystko pod gołym niebem, obok ognisko i stół z dobrem wszelakim.
Reżyserował ten sobotni spektakl p. Jacek Jarzyna (absolwent PWST , pracował z J. Machulskim, J. Stuhrem, Janem Englertem) .Wśród zaproszonych gości pokazali się Ludzie Kultury, posłowie na Sejm, aktorzy scen warszawskich, władze Żoliborza i Prezydent Otwocka.
I wszyscy, ale to wszyscy byli oszołomieni, że amatorzy mogą stworzyć dzieło na miarę profesjonalistów! Aplauz widzów był tak euforyczny i tak ognisty jak fajerwerki na zakończenie spektaklu.
Kto nie przyszedł mimo zaproszenia, ten niech żal czynny złoży i prosi o jeszcze jedną szansę. Bo teatr p. Anny Pałasińskiej zasługuje na uznanie i promocję, jako inicjatywa społeczna. Wielkie brawa dla aktorów i całej ekipy technicznej.
Prawdziwego smaczku nadaje imprezie to, że nie odbywała się w żadnych murach, ale na łące nad Świdrem. Nie było fizycznej bariery, która oddzielałaby świat na zewnątrz od świata sztuki. To MY byliśmy sztuką, choć raczej bierną. Nasza rolą było podziwianie artystów i oklaski.
Niezapomniane postaci stworzyli : gospodyni przedstawienia, jej znajomi, śliczna pani architekt, psycholog, studenci, trenerzy … Humor, dowcip, intryga a przede wszystkim niesamowite zaangażowanie wielu osób, dzięki którym powstał ten teatr. I to porywa! Wreszcie w naszym małym przecież Otwocku, dzieje się coś wielkiego! Dzięki nim wiem Kim jestem, wiem Z kim jestem, wiem Gdzie jestem. Jestem u siebie. I jestem szczęśliwa.
Każdemu, kto nie wahał się wrzucić kasy brzęczącej i szeleszczącej do melonika, aby następne przedstawienie mogło odbyć się jak najszybciej, za to wszystkim dziękuję.

Hanna Chaciewicz

e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]